Przejdź do zawartości
Powrót

Bożena, 54 lata

Pracuje w prywatnej firmie produkującej artykuły wyposażenia wnętrz. Ma kierunkowe wykształcenie wzbogacone studiami podyplomowymi.

Karierę zaczynała od stanowiska laborantki, by już po kilku latach objąć pozycję kierownika kilku zakładów produkcyjnych, które kolejno powstawały wraz z rozwojem firmy. A ponieważ z natury jest perfekcjonistką, która nie potrafi żadnej ze spraw pozostawić jej własnemu biegowi, bardzo szybko zorientowała się, że pracuje do dwudziestu godzin na dobę, bez świąt, weekendów czy choćby niedziel. Nawet na urlopie macierzyńskim nieustannie odbierała telefony, dzwoniła, jeździła na spotkania i kontrolowała swoich współpracowników. Gdy skończyła 50 lat, stwierdziła, że dłużej nie będzie mogła tak pracować i nadszedł czas na zmiany.

Sięgnęła wówczas „do źródeł” i uzmysłowiła sobie, że jest przede wszystkim doskonałym technologiem. Poza tym interesuje ją niszowy obszar takich artykułów wyposażenia wnętrz, które są już właściwie dziełami sztuki (lecz powtarzalnymi) i można je produkować w „krótkich seriach”. Wkrótce zaproponowała właścicielom firmy uruchomienie nowej, kilkuosobowej komórki, specjalizującej się w tym obszarze. Po przeanalizowaniu przygotowanego przez nią biznesplanu, Zarząd zdecydował o wejściu firmy na ten nowy, niszowy rynek.

Bożena została szefową tej komórki i obecnie, wraz z dwiema młodszymi koleżankami po ASP, wymyśla nowe wzornictwo i sprawdza je od strony możliwości produkcyjnych oraz popytu na rynku. Wyniki pracy tej komórki są coraz lepsze, a Bożena robi to, „do czego została stworzona”. I ma już czas na życie rodzinne oraz realizację zainteresowań pozazawodowych. Praca stała się jej prawdziwą pasją.

Nie rozumie tylko komentarzy niektórych znajomych, którzy kiwają głowami z politowaniem i dziwią się, „jak można było samemu tak się zdegradować?”. Tymczasem Bożena uważa, że spotkał ją po raz kolejny w życiu awans...


Wszelkie prawa zastrzeżone - Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich - 2014