Skip to Content
Back

Anna, 59 lat

Pani Anna, mieszkanka Białegostoku, swoją karierę (zgodnie z wykształceniem) zaczynała w branży handlowej.

Przez kilkanaście lat pracowała w dużej firmie zajmującej się handlem sprzętem hydraulicznym. W wieku 37 lat postanowiła znaleźć sobie lepiej wynagradzaną pracę. Aplikowała do dużej firmy z kapitałem zagranicznym. Tam została zatrudniona jako dyrektor sprzedaży (jak mówi nie posiadała wtedy managerskiego  doświadczenia, ale poradziła sobie). W nowej firmie również zajmowała się marketingiem. Bardzo jej pomogła znajomość dwóch języków obcych oraz jej naturalna chęć kształcenia się i rozwoju. Po kilku latach jednak firma została sprzedana, a ona straciła zatrudnienie. Pracy szukała aktywnie, choć przez pewien czas nie mogła jej znaleźć. Poświęciła ten czas między innymi na skończenie studiów podyplomowych w zakresie zarządzania dużymi spółkami. Ponowne zatrudnienie udało jej się znaleźć w firmie zajmującej się ochroną środowiska. Tam pracowała już jako dyrektor handlowy. Po 4 latach, tuż przed rozpoczęciem przedemerytalnego okresu ochronnego została jednak zwolniona, a jej miejsce zajął syn właściciela firmy, który do tej pory był przez nią kształcony.

Pani Anna ponownie znalazła się bez pracy (nie pracowała przez pół roku). Szukała jej bardzo intensywnie, ale bezskutecznie. Postanowiła poszukać za pośrednictwem urzędu pracy. Miała pomysł na firmę szkoleniową dla bezrobotnych. Przygotowała program uwzględniający dziedziny i profesje, którymi się do tej pory zajmowała (handel, marketing, zarządzanie itd.). Udało jej się wygrać w jednym z konkursów na biznes plan. Została skierowana na szkolenia, po ich zakończeniu mogła skorzystać z dofinansowania na start. Dzięki niemu urządziła sobie i wyposażyła biuro, zakupiła niezbędne narzędzia wykorzystywane podczas szkoleń. Jak twierdzi, jej szkolenia podobają się, bo nie są suchą wykładnią faktów i teorii, ale zawierają sporą dawkę praktycznej wiedzy, którą Pani Anna zdobyła w przeciągu wielu lat pracy (między innymi sporo podróżowała, była szkoleniowcem itd.). To profesja i zajęcie bardzo ciekawe, ale nie dające pełnej stabilizacji. Mąż Pani Anny jest już na emeryturze, córka jest dorosła (pracuje za granicą). Nasza bohaterka postanowiła poszukać dodatkowej pracy. Znalazła ogłoszenie i została zatrudniona na pół etatu w dziale promocji Muzeum Wojskowego. Uczestniczy w organizacji wielu ciekawych projektów realizowanych przez Muzeum.

Pani Anna śmieje się, że inni nie mogą uwierzyć w jej niewyczerpywany potencjał i energię. Jest bardzo aktywna w pracy i poza nią. Sporo podróżuje, uprawia sporty, stale doskonali nabyte umiejętności, w tym umiejętności językowe.


Wszelkie prawa zastrzeżone - Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich - 2014